Aktualności

06.05.09 23:39 Wiek: 1 yrs

Zabytkowa parowozownia na warszawskiej Pradze zniszczona

Kategoria: Zabytki

Autor: TD

W dniu dzisiejszym zburzono zabytkową parowozownię na warszawskiej Pradze - bo konserwator zabytków zaspał. To czarny dzień w historii miasta.

Zniszczona parowozownia na warszawskiej Pradze

Zniszczona parowozownia na warszawskiej Pradze

Zniszczona parowozownia na warszawskiej Pradze

Zniszczona parowozownia na warszawskiej Pradze

Zniszczona parowozownia na warszawskiej Pradze

Zniszczona parowozownia na warszawskiej Pradze

Zniszczona parowozownia na warszawskiej Pradze

Zniszczona parowozownia na warszawskiej Pradze

Pomimo wcześniej docierających sygnałów konserwator zabytków nie wpisał parowozowni do rejestru zabytków. W efekcie w dniu dzisiejszym zabytkowa parowozownia została zniszczona i to w obecności konserwatora zabytków i policji. Dzieła zniszczenia dokonała firma Budrem z Ostrowa Wielkopolskiego.

To co się dzisiaj stało z parowozownią na Pradze to niebywały skandal, popis bezsilności i nieudolności stołecznych urzędników, plama na honorze miasta. Miasta, które tyle przeszło i powinno dbać o każdy zabytek. Czego nie zniszczyli hitlerowcy i komuniści jest niszczone teraz, o zgrozo, W OBECNOŚCI KONSERWATORA ZABYTKÓW I POLICJI. Mam nadzieję, że prokurator zajmie się tą sprawą jak należy i doprowadzi do ukarania winnych, choć kary będą śmieszne (grzywny do 5 000 zł).

Nie jestem w stanie zrozumieć jak w cywilizowanym kraju mogło do czegoś takiego dojść. Miłośnicy kolei za własne pieniądze, poświęcając swój prywatny czas i pracę są w stanie ratować zabytki kolejowe a urzędnicy, którzy są wyposażeni w środki prawne i finansowe nie są w stanie ochronić zabytku przed rozbiórką. W moim odczuciu jest to zaniechanie, a jeśli nie jest to zaniechanie, to zwyczajne partactwo. To powinno być karalne. Nie jestem też w stanie pojąć jakim cudem inne miasta potrafią dbać o zabytki a STOLICA nie.

Jako mieszkaniec Warszawy chcę żyć w mieście dumnym ze swojej historii, kierowanym mądrze przez kompetentnych urzędników traktujących swoje obowiązki jak misję. Niestety, stan obecny jest zgoła odmienny...

Uważam, że odpowiedzialność za tą tragedię ponoszą Prezydent m. st. Warszawy Pani Hanna Gronkiewicz-Waltz, konserwatorzy zabytków: stołeczny - Pani Ewa Nekanda-Trepka oraz wojewódzki - Pani Barbara Jezierska oraz właściciel terenu - firma Budrem z Ostrowa Wielkopolskiego.

Daję słowo, że w najbliższych wyborach dam wyraz dezaprobaty dla takiej nieudolności w działaniu - bo chcę żyć w mieście dumnym ze swojej historii, kierowanym mądrze przez kompetentnych urzędników traktujących swoje obowiązki jak misję.



Oceń ten artykuł

Tworex, 07-07-09 11:25:
Konserwator zaspał bo albo mu się nie chciało (zaniedbanie obowiązków) albo wziął łapówę ...i tyle w temacie , dla mnie to zwykłe barbarzyństwo i chamstwo inaczej nie mogę tego nazwać.
Wojtas, 07-07-09 13:05:
To i tak jesteś delikatny w słowach. Ja się nie wypowiem bo by się skończyło sprawą w sądzie... ;-)
ST44, 21-07-09 13:37:
A najdziwniejsze jest to, że konserwatora nie wywalili na zbity pysk z roboty. To jakaś klika chyba jest!

Dodaj komentarz

* - pole wymagane

*




Obrazek zabezpieczający przed spamem
Jeśli nie możesz przeczytać kodu, kliknij tu.
*
*