Aktualności

Zabytkowa kolej atrakcją turystyczną kujawsko-pomorskiego

28.12.2010 23:42
Autor: TD

Turystyczna rewitalizacja linii kolejowej Toruń-Brodnica nabiera coraz bardziej realnych kształtów.

Tak będzie wyglądała zrewitalizowana stacja Golub-Dobrzyń (fot.: mat. prasowe UM)

Tak będzie wyglądała zrewitalizowana stacja Golub-Dobrzyń
(fot.: mat. prasowe UM)

Lokomotywa Ol49 (fot.: mat. prasowe UM)

Lokomotywa Ol49
(fot.: mat. prasowe UM)

Lokomotywa SM41 (fot.: mat. prasowe UM)

Lokomotywa SM41
(fot.: mat. prasowe UM)

Wagon (fot.: mat. prasowe UM)

Wagon
(fot.: mat. prasowe UM)

Wagon (fot.: mat. prasowe UM)

Wagon
(fot.: mat. prasowe UM)

W ubiegłym tygodniu w Białymstoku Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego odebrał parowóz i cztery wagony pasażerskie, od których rozpoczyna budowę kolekcji zabytkowego taboru. W Grudziądzu kontrahent przekazał Urzędowi Marszałkowskiemu lokomotywę spalinową z lat 60-tych ubiegłego wieku.

- Powstaje modny obecnie w Europie i w świecie produkt turystyczny – wakacyjna kolej z czasów babć i pradziadków, pozwalająca na zwiedzanie i dojazd do interesujących turystycznie terenów, w tym przypadku Pojezierza Brodnickiego. Zabytkowe pociągi jeżdżą obecnie w wielu krajach Europy i w Stanach Zjednoczonych, cieszą się wielkim zainteresowaniem – wyjaśnia marszałek Piotr Całbecki.

Lokomotywę spalinową SM41-111 i wyprodukowany w 1951 roku parowóz Ol49-3, a także cztery muzealnej dziś wartości wagony Urząd kupił z wolnej ręki od spółki PKP Cargo, która jako jedyna na rynku dysponowała interesującymi go elementami składów. Cena wyniosła niecałe 313 tysięcy złotych. Na początku przyszłego roku rozpoczną się konieczne remonty, bo zarówno lokomotywy, jak i wagony stały na bocznicach kolejowych wiele lat. Miejscem ich tymczasowego postoju będzie teren lokomotywowni Toruń Kluczyki.

SM41-111 to lokomotywa z silnikiem spalinowym produkowana na Węgrzech do końca lat 60. ubiegłego wieku. Do Polski sprowadzono w 1961 roku 264 takie maszyny, ostatecznie wycofano je z torów dziesięć lat temu. Polski parowóz Ol49-3 to jeden z pierwszych w swojej klasie, wyprodukowany w 1951 roku w Chrzanowie.

Zakup i odnowa zabytkowego taboru jest pierwszym etapem projektu kujawsko-pomorskiej kolei turystycznej. Etap drugi to odnowa dworców i innych zabudowań stacyjnych oraz zaadaptowanie ich do nowej roli centrów hotelowo-gastronomiczno-handlowo-muzealnych. Na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego koncepcję architektoniczną pierwszych sześciu takich obiektów – dwóch w Kowalewie Pomorskim, dwóch w Golubiu-Dobrzyniu i po jednym w Kawkach i Wrockach - przygotowało toruńskie biuro architektoniczne Abakus. Oprócz dworców założenia adaptacyjne obejmują także budynki wieży wodnej i stacji pomp w Kowalewie oraz nastawni kolejowej w Golubiu-Dobrzyniu. W tym pierwszym powstanie kawiarnia lub mała restauracja, w drugim punkt informacji turystycznej, galeria oraz sklep i restauracja. Interesująco zapowiada się adaptacja dworca we Wrockach, gdzie zaplanowano ekspozycję historycznej techniki kolejowej, złożoną z prawdziwych, działających urządzeń oraz ich modeli. Ekspozycja ta będzie częścią przyszłego muzeum kolejnictwa w Toruniu.

Koordynowana przez Urząd Marszałkowski rewitalizacja linii kolejowej nr 209 od Torunia do Brodnicy jest możliwa dzięki europejskim środkom Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Przewidywany koszt przedsięwzięcia to 12 mln złotych. Partnerami projektu będą gminy oraz przedsiębiorcy.


kolejorz, 06-04-11 13:10:
naprawdę liczycie na to że ten parowóz i te wagony będą jeździć? czy wy macie pojęcie o kosztach naprawy głównej parowozu i o jego późniejszym utrzymaniu w stanie sprawności? to są koszmarne pieniądze i nawet pkp cargo jak widać na załączonym obrazku z Wolsztyna ma to gdzieś , Chabówka tez będzie zamknieta. Więc gdzie tu jakiś prowincjonalny temat urządu marszałkowskiego ma szansę zaistnieć na dłużej??? pkp cargo na pewno nie będzie tego całego kramu hodować za darmo i pilnowac na terenie Kluczyków tylko jak wystawią rachunek to się urząd kopytami nakryje, kolejna rzecz że to musi byc konsewowane na bierząco a nie od wielkiego dzwonu jak szykuje się jakaś jazda okolocznościowa. Po prostu w przypadku tej akcji jest szansa na duża unijną kasę na której coponiektórzy się nachapią i tyle, temat zniknie i się wyciszy, tabor zagnije w krzaczorach i zapadnie cisza. Remont lini do Brodnicy i wszystkiego dokoła niej to druga sprawa koszmarnych kosztów. Dla mnie to jakaś paranoja. Ponadto patrząc na aspekt techniczny lokomotywownia Toruń -Kluczyki nie posiada maszynistów parowozów ani urządzeń do ich obsługi. Na ich terenie stoi juz jedna Ol49 z wagonem pocztowym którego jakoś do dzisiaj nikt nawet odmalowac nie potrafi , a to koszt tylko kliku puszek farby i oskrobania pudła z rdzy. Więc o czym my mówimy.

Dodaj komentarz

* - pole wymagane

*




Obrazek zabezpieczający przed spamem
Jeśli nie możesz przeczytać kodu, kliknij tu.
*
*