Aktualności

Czy parowozownia w Pyskowicach podzieli los parowozowni na warszawskiej Pradze?

07.03.2011 23:48
Autor: TD

W dniu 7 marca ok. godziny 11. firma budowlana na zlecenie PKP S.A Oddział Gospodarowania Nieruchomościami w Katowicach, dokonała rozbiórki fragmentu muru zabytkowej parowozowni w Pyskowicach.

Dziura po oknie i rozebrany mur

Dziura po oknie i rozebrany mur

Zasypany tor dojazdowy. Do niedawna PKP twierdziło, że tego nie można zrobić!

Zasypany tor dojazdowy.
Do niedawna PKP twierdziło, że tego nie można zrobić!

Zniszczone okno

Zniszczone okno

Dziura po oknie i rozebrany mur

Dziura po oknie i rozebrany mur

Widok ogólny na parowozownię

Widok ogólny na parowozownię

Zdarzenie to zaobserwowali miłośnicy zabytków kolejnictwa, którzy o zaistniałej sytuacji natychmiast zaalarmowali Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach. Konserwator zapowiedział możliwie najszybsze wydanie nakazu wstrzymania wszelkich prac przy zabytku do chwili wyjaśnienia zaistniałej sytuacji.

Przypomnijmy ostatnie losy parowozowni. W pyskowickiej parowozowni 14 lutego 2006 roku na skutek zbyt dużej zalegającej warstwy śniegu runęła połowa dachu, a pod jego szczątkami do dziś znajduje się zabytkowy tabor(!). Niektórzy miłośnicy kolei odpowiedzialnością za tę katastrofę obarczają właściciela parowozowni, czyli PKP S.A. Oddział Gospodarowania Nieruchomościami w Katowicach, ponieważ nie odśnieżył dachu parowozowni – wskazują na art. 110.1 Ustawy z dn. 23 lipca 2003 r. o Ochronie Zabytków i opiece nad zabytkami (Dz. U. z dnia 17 września 2003 r.): „Kto będąc właścicielem lub posiadaczem zabytku nie zabezpieczył go w należyty sposób przed uszkodzeniem, zniszczeniem, zaginięciem lub kradzieżą, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.” Jednakże do chwili obecnej nikt nie poniósł żadnych konsekwencji prawnych z tego tytułu.

Wg naszego informatora, Dyrekcja Oddziału PKP S.A. w Katowicach trzykrotnie występowała z wnioskiem do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o wyrejestrowanie tego zabytku z rejestru zabytków. Można więc odnieść wrażenie, że PKP S.A Oddział Gospodarowania Nieruchomościami w Katowicach podejmuje starania pozbycia się niewygodnego „balastu” w Pyskowicach. Na szczęście MKiDN wnioski o wyrejestrowanie parowozowni odrzucił.

Firma, która została wynajęta przez PKP S.A. Oddział Gospodarowania Nieruchomościami w Katowicach prowadzi prace w sposób budzący wątpliwości co do prawidłowego stosowania się do zaleceń Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, który w sierpniu 2008 roku zalecił usunięcie zawalonej konstrukcji dachu w taki sposób, aby nie naruszyć struktury ocalałych murów parowozowni. Oceny jakości prac Konserwator ma dokonać już w najbliższych dniach. Na zdjęciach widzimy jednak, że zniszczono jedno z okien i rozebrano fragment muru aby uzyskać dostęp do wnętrza. Dlaczego jednak od tej strony, zamiast od frontu, gdzie są bramy?

Biorąc pod uwagę sposób w jaki PKP traktuje parowozownię w Pyskowicach zasadnym zdaje się być pytanie, czy podzieli ona los zabytkowej parowozowni na warszawskiej Pradze? Rzecznik Grupy PKP twierdzi, że nie. W rozmowie telefonicznej zapewnił, że prace prowadzone są zgodnie z zaleceniami konserwatorskimi i że nie ma powodów do niepokoju.

Innego jednak zdania jest Pani Barbara Klajmon – Śląski Wojewódzki Konserwator Zabytków, która wyraziła zaniepokojenie sytuacją w Pyskowicach i zapowiedziała możliwie najszybsze wydanie nakazu wstrzymania wszelkich prac.

Zdjęcia z dnia 7 marca br.


Brak komentarzy

Dodaj komentarz

* - pole wymagane

*




Obrazek zabezpieczający przed spamem
Jeśli nie możesz przeczytać kodu, kliknij tu.
*
*