Parada Parowozów 2008

3 maja 2008 byłem na Paradzie Parowozów w Wolsztynie zorganizowanej przez PKP Cargo. Jest to coroczna impreza przyciągająca tysiące odwiedzających z Polski, Niemiec, Czech, Wysp Brytyjskich, Japonii i Bóg raczy wiedzieć skąd jeszcze. Na dokładkę na Paradę przyjeżdżają parowozy ze skansenów polskich a także zagranicznych. W tym roku np. odwiedziły nas parowozy z Niemiec (BR 03, BR 18 i BR 52) i Węgier (109.109), które przyjechały z pociągami retro wiozącymi fanów kolei parowych.

Z Warszawy wyruszyłem IC-kiem do Poznania a tam miałem przesiąść się na pospieszny do Leszna i dalej przesiadka na pospieszny do Wolsztyna, ale w IC-ku skumałem się z ekipą, która wykombinowała, że ponieważ nasz IC-ek spóźnił się na jeden pociąg do Wolsztyna (o tym drugim, który ja miałem w rozkładzie nie wiedzieli - mieliśmy do niego jeszcze 10 minut) to trzeba spróbować się wbić na pociąg specjalny retro VIP-Cargo. Pogadaliśmy z kierownikiem i w końcu stanęło na tym, że jak będą wolne miejsca to nas zabierze. I tak też się stało - PKP Cargo uratowało honor PKP InterCity. Nie ma się co dziwić, że PKP Cargo jako chyba jedyna spółka z grupy PKP generuje zyski - podejście frontem do klienta zawsze popłaca.

A w pociągu dla VIP-ów, jak to w pociągu dla VIP-ów: piwo, wino, sałatki, mięsiwa itd. Pociąg składał się z wagonów retro (drewniane ławki, trzęsło jak nie wiem i hałas jak diabli - ludzie tak kiedyś podróżowali) i był ciągnięty przez parowóz Pm36 "Piękna Helena". Całą drogę towarzyszył nam zapaszek dymu z parowozu co dodawało całej imprezie niepowtarzalnego kolorytu. Zabawnie było przechodzić przez pociąg - pęd powietrza powodował, że trudno było otwierać drzwi na platformach a piana z piwa była zdmuchiwana na twarze współpasażerów. Po drodze była krótka przerwa i można było wysiąść i obfotografować nasz parowóz. Kliknij na miniaturce zdjęcia, aby zobaczyć powiększenie.

I tak oto w znakomitych nastrojach, zadając szyku dojechaliśmy do Wolsztyna.

Przybyliśmy jeszcze przed paradą więc rozeszliśmy się każdy w kierunku obiektów swoich zainteresowań. Ja przede wszystkim chciałem obejrzeć parowozy Ty2-911 z Chabówki oraz BR52 z Berlina, które wypatrzyłem jeszcze z okna naszego pociągu. Poza tym oczywiście obejrzałem Tkt48, Ol49 (którą przejechałem się w kabinie maszynisty - kilkanaście metrów, ale zawsze) i wiele innych.

A poniżej niemiecki lekki parowóz towarowy BR52. Trzeba przyznać, że Niemcy wyropowali swoją maszynę na błysk. Jeszcze nie widziałem tak czystego parowozu.

Jedna z moich najbardziej ulubionych lokomotyw - Tkt48:

A potem zaczęła się parada (część zdjęć robiłem bez celowania, z ręki wyciągniętej ponad głowę co zresztą widać po zdjęciach):

A po paradzie można było dalej myszkować po parowozach (i nie tylko)…

Na koniec 3 filmiki:

Flash is required!
Jeden z przejazdów wszystkich parowozów podczas parady
Flash is required!
Niemiecki parowóz BR 52 na obrotnicy
Flash is required!
Polski parowóz Tkt48 na obrotnicy